WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2018-08-19 17:25:24

Michał Kroczak dalej w WKK

#

Michał (rocznik 2000) pochodzi z Prudnika i jest kolejnym w naszym zespole „chłopakiem z campu”. Swoje możliwości pokazał w minionym sezonie, kiedy to po raz pierwszy wystąpił na parkietach drugoligowych, ale także na mistrzostwach Polski U18 (6 miejsce) i U20 (srebro). Nasz zawodnik bardzo dobrze sprawował się także w kadrze Polski U18 3x3 mężczyzn, z którą poleciał do Bari we Włoszech na eliminacje do mistrzostw Europy. Polakom nie udało się wywalczyć z Irlandią, przegrywając 13:17, ale mimo to Michał zebrać bardzo cenne doświadczenie. W lipcu za to wraz z kolegami z zespołu zajął pierwsze miejsce w finale mistrzostw Polski 3x3 w kategorii U23.

W II lidze spędził na boisku średnio 16:32 minut na mecz, zdobywając 5,9 punktu (34,9% skuteczności z gry, 25,3% zza łuku), w mistrzostwach Polski U18 – 29:59 minut, 16,9 punktu, w mistrzostwach Polski U20 -średnio 17:49 minut, 6,5 punktu.

Lato w Twoim przypadku chyba było bardzo pracowite?

MICHAŁ KROCZAK: -Faktycznie, spędziłem 4 tygodnie na kadrze, zgrupowania były od środy do niedzieli. Pracowaliśmy nad trochę innym rodzajem koszykówki, bo była to koszykówka 3x3, ale myślę, że ten czas wiele mi pomógł. Wiem, nad czym dalej pracować, jakie są moje mocne strony. Pokazałem się także na eliminacjach do mistrzostw Europy. Na pewno zdobyłem cenne doświadczenie, mam nadzieję, że zaprocentuje na parkietach.

II liga, finały U18, U20… Trudno było się przestawić nie tylko z grania 5x5, ale także na grę na jeden kosz?

Zgadza się, jest to trochę inna koszykówka - 12 sekund na akcję – szybka, dynamiczna gra, ale odpowiada mi ten styl, bo na takim można powiedzieć wychowałem się. W moim rodzinnym mieście brałem udział w streetballach i innych zawodach sportowych, więc tam się ogrywałem. To pozwoliło mi się dość szybko przestawić i odnaleźć.

Koszykówka 3x3 chyba jeszcze bardziej uczy gry 1x1.

Tak naprawdę cała gra się na tym opiera. Ten kto wygrywa pojedynek 1x1 lub trafia z dystansu, wygrywa mecz.

Koledzy śpiewali Ci: „Kocham Cię jak Irlandię”, kiedy wróciliście z Włoch?

Niestety wyszło tak, że Irlandia okazała się mocniejsza w bezpośrednim meczu o awans, aczkolwiek nie uważam, że byli lepszą drużyną. Byliśmy bardzo zmęczeni po trudnych meczach na styku, zabrakło nam siły i chyba trochę skupienia. Za bardzo ich zlekceważyliśmy, a oni wyszli bardzo zmotywowani i pewni siebie.

Przejdźmy zatem do wyciągania wniosków, jeśli chodzi o cały poprzedni sezon.

Można powiedzieć, że poprzedni sezon był dla mnie przełomowy, bo wcześniej tak jakby wcale nie istniałem w świecie koszykówki, nie łapałem się do składu U18, a teraz – byłem w składzie w U18, U20, w II lidze – i chciałbym kontynuować tę dobrą passę, iść za ciosem i pokazać, że w I lidze też się odnajdę.

Możesz to zrobić, bo wydaje mi się, że jesteś jednym z tych graczy, którzy się nie boją na boisku.

To chyba ma największe znaczenie – nie bać się podejmować decyzji, po prostu grać odważnie. Tu nie trzeba kalkulować ani myśleć o tym, co dobre czy złe tylko robić to, co uważa się za stosowne.

Który moment w okresie przygotowawczym może być dla Ciebie kluczowy?

Wydaje mi się, że sparingi są bardzo istotne. Wtedy zdobywa się zaufanie trenera i pokazuje się mu, że może polegać w sezonie.


Weronika Marek

Powiązane artykuły