WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2018-08-15 12:47:22

Damian Pieloch nowym graczem WKK

#

Czas na nową siłę w naszym klubie. W nadchodzącym sezonie barwy WKK będzie reprezentować Damian Pieloch, który przychodzi po dwóch latach spędzonych w GTK Gliwice.

Damian Pieloch pochodzi z Wałbrzycha (karierę zaczynał w Górniku, gdzie wówczas była ekstraklasa) i ma wieloletnie doświadczenie z I ligą.Stamtąd w przeniósł się do Krosna (sezon 2011/2012), gdzie wystąpił w 31 meczach, notując średnio 3,7 punktu na mecz. Następnie grał dwa lata w Łańcucie – w sezonie 2012/2013 spędził na boisku średnio 27:55 minut, rzucając 12 punktów na mecz, w kolejnym – 26 minut, 9,5 punktu na mecz. Później ponownie grał w Krośnie (śr. 18:33 minut, 8,3 punktu), potem w KS Spójni Stargard (śr. 29:34 min, 10,5 punktu). Stamtąd przyjechał do Gliwic, gdzie z miejscowym GTK awansował do ekstraklasy. Gdy gliwicka drużyna grała jeszcze w I lidze, spędził na boisku średnio nieco ponad 22 minuty, zdobywając 10,3 punktu na mecz (42,2% skuteczności z gry). W ekstraklasie różnice w minutach na przestrzeni całego sezonu mogły być widoczne, ostatecznie Damian grał średnio 12:02 minuty w meczu, notując 3,5 punktu (41,1% skuteczności z gry).

W jednym z wywiadów czytałam, że kiedy po dwóch latach spędzonych w Łańcucie wróciłeś do Krosna, bo potrzebowałeś czegoś nowego.

DAMIAN PIELOCH: -Jak się później okazało to nie było nowe – środowisko znane, trenera znałem wtedy. Po tym sezonie spodziewałem się czegoś więcej – od siebie, od swojej gry – i nie do końca byłem zadowolony, więc chyba się nie do końca sprawdziło.

Przychodzisz do WKK po dwóch latach spędzonych w Gliwicach, jak możesz podsumować ten czas?

Summa summarum myślę, że jak najbardziej na plus. Pierwszy sezon jak najbardziej udany, zajęliśmy wtedy drugie miejsce. W ekstraklasie też zebrałem cenne doświadczenie, grając z zagranicznymi zawodnikami. Nie sprawdziłem się tak jakbym chciał, jakbym to sobie życzył, ale może jeszcze nadejdzie ten czas? Na razie przyjechałem tutaj do I ligi, żeby tutaj wygrywać.

Jaki to może być zespół?

Mam nadzieję, że będziemy charakternym zespołem, który będzie walczył w każdym meczu i starał się wyrwać zwycięstwo. Mamy trenera po którym widać, że żyje koszykówką, że jest to człowiek z pasją. Widziałem systemy, które będzie starał się wdrażać. To wszystko, moim zdaniem, ma ręce i nogi. Dlatego uważam, że będziemy groźnym zespołem dla każdego.

Kiedy jeszcze z GTK Gliwice graliście w I lidze, pracowałeś z Dominikiem Rutkowskim i Michałem Jędrzejewskim. Teraz znów spotkacie się w jednym zespole. Jak pracowało Ci się z nimi?

Uważam, że Jędrzej to bardzo zdolny rozgrywający i myślę, że już wtedy sprawdzał się w I lidze. W ekstraklasie nie dostał tej szansy, bo tam doświadczenie było już potrzebne. Jeśli chodzi o Rutka to miał dużą konkurencję na obwodzie w I lidze, wtedy był jeszcze dosyć młody, przez ostatni sezon w Kłodzku na pewno się rozwinął, więc myślę, że bardzo pomoże. Obaj są bardzo zdolni.

A jaki przez ten czas był Damian Pieloch?

To pytanie nie do mnie (śmiech), ale myślę, że w Gliwicach zebrałem chyba największe doświadczenie, które zaprocentuje. Chciałbym stawać się zawodnikiem, który gra cały czas na równym i solidnym poziomie i myślę, że już tak się dzieje. Tego sobie życzę.

Jak Twoim zdaniem w tym sezonie będzie wyglądać I liga?

W tym momencie zapowiada się dosyć mocna. Myślę, że w tym roku będzie znacznie mocniejsza na przełomie tych kilku lat wstecz, odkąd pamiętam. Na pewno będzie trudno. Pierwsza ósemka czy dziesiątka będzie zacięte boje prowadzić.


Weronika Marek

Powiązane artykuły